| TOYA - czyzby internetowe gapy?!... [wiadomość #2422] |
nie, 18 czerwiec 2000 10:19  |
Jacek Mietliński Wiadomości: 3 Dołączył(a): czerwiec 2000 |
Junior Member |
|
|
Jak idiota pomyslalem sobie, ze moze wyslanie zgloszenia o zainstalowanie
Internetu przez kabel (oferta zreszta atrakcyjna... inaczej ;)) zrobi na
panach z Toya jakies wrazenie - zadzwonia na drugi dzien, umowe podpisza,
itd. itp. bzdury. Niestety, no bo po co sprawdzac jakas glupia skrzynke,
prawda?...
Zgloszenie/ankieta poszla 6 czerwca, odpowiedz z automatu przyszla
nastepnego dnia (ze oczywiscie, dziekujemy, jesli bylo to zamowienie, to my
zaraz, itp.).
Cisza, nic! Po kiego grzyba ankieta, skoro jedyny umiejacy wejsc do I-netu
akurat na chorobowym?
Swoja droga, jesli traktuja tak wszystko zwiazane z I-netem, to zaczynam sie
zastanawiac, czy dobrze robie?
Mial ktos podobne doswiadczenia (moj rejon to Chojny, gdzie narod
spokojny...)?
Pozdrawiam!
jm
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Łączny czas generowania strony wyniósł 0,17415 sekund.